Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peeling. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 sierpnia 2013

Nowości w kosmetyczce 2 / Nad morzem

 Hej. Dziś już trochę chłodniej i deszczowo, na szczęście wykorzystałam słoneczko w 100% :) Pod koniec lipca pozwoliłam sobie na małe zakupy, ponieważ cały Lipiec trzymałam się postanowienia i oszczędzałam ;) 

 Nareszcie doczekałam się swoich kosmetyków z Balei :) Dostałam je od koleżanki, która przyjechała w odwiedziny z Niemiec. Prezent jak najbardziej udany.  Od lewej : Bodycreme Cocos, Odżywka do włosów Mango + Aloe Vera, Peeling do ciała Buttermilk & Lemon, Balea Young - bodycream Zucker Schnute, balsam do ciała milch & honig
 A oto 3 pozycje z mojej wishlist, na które mogłam sobie pozwolić dzięki postanowieniu :) Co prawda maska kokosowa miała być z serii Scandic Plus, ale chyba ktoś tam się pomylił, bo nawet aukcja była tamtej maski. No trudno, ta też jest w porządku :) A są to : Profis-Fryzopol, Scandic Line, Organic Banana Mask , Profis-Fryzopol, Scandic Line, Coco Mask i Kallos, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka. 

 A tutaj mamy na wypróbowanie : L`Biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka keratyna+jedwab i Bioderma, Sebium, Gel Moussant Purifant (żel do mycia twarzy) - kupiony z racji że tani, a może się spodoba.

Jak tam wasze wakacje i urlopy? Ja jeszcze nie myślę o końcu, bo o października daleko i korzystam. Wczoraj byłam w Krynicy Morskiej, ale unikam zawsze głównych plaż i z TŻ pojechaliśmy trochę za Krynicę, weszliśmy w lasek i bach, niemal pusta plaża, a z daleka widać główną i olaboga, tak kolorowo i tłoczno, że nie chciałabym tam się znaleźć choćby ktoś mi zapłacił. Tyle się napływałam i naodbijałam ( a uwierzcie na piasku ciężko), że dziś boli mnie dosłownie wszystko. Najgorszy był powrót przez lasek do samochodu, nie wiem co jest z tamtejszymi komarami, ale zachowywały się jakby pierwszy raz widziały człowieka. Siedziało mi po 5 na każdej z nóg i na rękach i nie mogłam się od cholerstwa odgonić i wyglądało to bardzo śmiesznie. Dzięki nim truchtem z całym majdem doszliśmy do auta szybciej niż się spodziewaliśmy :P
Wbrew pozorom słoneczka było tyle, że oboje wyglądaliśmy jak raczki ;) Miłego weekendu !


środa, 7 sierpnia 2013

Denko Lipiec 2013

 Koniec lipca nadszedł baardzo szybko, więc czas na moje denko. Niewiele się tego zebrało, ale zawsze coś ;) Mam nadzieję że w sierpniu zużyć będzie nieco więcej, mam do wykończenia parę bubli co jest bardzo męczące, bo aż się nie chce takich kosmetyków używać.
Patrząc od lewej :
1. Adidas for Women, Action 3 Control - bardzo ładny zapach, lecz gorzej z ochroną, średnio wydajny. Kupiony na promocja za jakieś 7 zł, więc tanio. Kiedyś może kupię ponownie.

2. Rexona Women, Crystal, Clear Pure Spray - lepszy od adidas'a, także ładnie pachnie, ale chroni lepiej, nieco bardziej wydajny i tańszy. Kupię ponownie.

3. Inter Fragrances, Seboradin, Lotion regenerujący z żeń-szeniem do włosów zniszczonych - Pomógł mi na wypadanie włosów i jest ogromnie wydajny, chyba aż za bardzo ;) Włosy były po nim błyszczące i dłużej świeże. Stosowałam po każdym myciu włosów na skórę głowy, na początku tez na długość, ale tam niewiele zdziałał. Sporym minusem jest jego zapach, strasznie mnie drażnił przy 'psikaniu', ale nie utrzymuje się potem na włosach. Cena też zbytnio nie raduje. Ze względu na inne ciekawsze preparaty, raczej nie kupię ponownie.

4. Ziaja, Masło Kakaowe, Spray przyspieszający opalanie - Super, super, super! Mój ulubiony kosmetyk do opalania. nie dość że pięknie pachnie to jeszcze spełnia zadanie i to na 5+. Czasem się ślizga w ręku i ciężko nim 'psiknąć', ale wybaczam i daję sobie radę. Po za tym jest mało wydajny. Już kupiłam kolejne opakowanie i raczej na nim się nie skończy. 

5. Ziaja, Sopot Sun, Mleczko utrwalające opaleniznę - To jeszcze pozostałość z poprzednich wakacji, bardzo mi pomógł parę razy kiedy się spiekłam. Zwykle opalam się na czerwono, a jak się spalę to mam gwarantowane schodzenie skóry, te mleczko nie dość że ładnie zbrązowiało "raczka" to tak jakby cudem uchroniło mnie od schodzenia skóry. Do tego tak jakby delikatnie chłodzi. Nie wiem jak z utrwalaniem opalenizny, bo moja schodzi zazwyczaj i tak szybko i tak. Jest tani, szkoda tylko że w składzie parafina i ma lekki smrodek samoopalacza :P Kupię ponownie.

6. Cien, Bodycare, kremowy żel pod prysznic, Ginkgo & Frangipani - Fantastyczny żel pod prysznic, bardzo przypadł mi do gustu jego piękny zapach, super konsystencja, CENA (3 zł!) i działanie. Nie wysusza, mam nawet wrażenie że delikatnie nawilżał moją skórę. Jest całkiem wydajny, no i śmiesznie tani. Gdybym nie miała całego arsenału żeli pod prysznic to już dawno bym po niego poleciała do Lidla, ale niestety, musze poczekać. 



7. Bielenda, Eco Care, Bioorganiczna maseczka z zieloną glinką 'Anti - Stress' - O tak, bardzo dobrze oczyszcza, a skóra po niej jest mięciutka. Wystarczyła mi na 4 użycia. Ma trochę dziwny zapach, nie przypadł mi do gustu. Tyle maseczek jeszcze do wypróbowania, że nie wiem czy kupie ponownie ;P

8. NaturVital, Hair Loss Mask - Moja kochana, włosy po niej wyglądają pięknie, są miękkie, nieobciążone, błyszczą złociście i są dłużej świeże. Ta maska ma jak dla mnie tylko jednego minusa - cenę. Polecam ją wszystkim gorąco. Kupie ponownie.

9. Oeparol Hydrosense, Krem intensywnie nawilżający - mój obecny KWC w kremach, zamówiłam go przez pomyłkę, miał być lepiej ocenianym bratem. Nie żałuję pomyłki bo ten krem naprawdę spełnia wszystkie moje wymagania. Nie zapychał mi cery, nawilżał po prostu perfekcyjnie, nie powodował błyszczenia, jest lekki, ładnie pachnie.Dla mojej cery - ideał. Szkoda że jest słabo dostępny, ja mogę tylko zamówić z internetu. Na pewno kupię go ponownie, ale na razie potestuję inne ;)

10. Dax Cosmetics, Perfecta Oczyszczanie, Peeling drobnoziarnisty z minerałami morskimi i krzemionką - tego peelingu chyba już nie trzeba przedstawiać :) Mój KWC i tyle. Już kupiłam kolejny.

11. Blue, Zmywacz do tipsów i paznokci z nagietkiem - Cóż by tu powiedzieć, zmywacz jak zmywacz. Więcej nie kupię, bo jest zbyt duża różnorodność i może znajdzie się lepszy.

12. Maybelline, SuperStay 24h - co prawda to był tylko tester, ale bardzo udany. Został mi jeszcze jaśniejszy odcień, który mieszam z ciemniejszymi podkładami. Z tego co widziałam jest już niemal nie do zdobycia, jedynie na oficjalnej stronie Maybelline i takie jak moja próbki na allegro. Wyglądał bardzo ładnie na twarzy, koleżanki nawet się pytały co to za fluid ;) Ładnie krył, nie wchodził w żadne pory ani zmarszczki, nie podkreślał skórek, nie złaził z twarzy. No jak dla mnie ideał. 


Nie wiedziałam że tyle roboty z tym denkiem ;D Zwłaszcza w wakacje, jak nic się nie chce. Tą notkę produkowałam z 3 dni. Jutro jadę nad morze na mały smażing:))  Ale tylko na jeden dzień, wieczorem wracamy. Miłego wieczoru!

środa, 3 lipca 2013

Postanowienie na lipiec + recenzja Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała 'Hawajski ananas'

 Hej. W związku z tym że pieniądze mnie nie lubią i uciekają ode mnie w trybie natychmiastowym postanowiłam w miesiącu lipcu oszczędzać! 
W lipcu :
- nie kupię ani jednego lakieru do paznokci, ani odżywki do włosów, ani innych kosmetyków kolorowych i do włosów i do ciała (no chyba że się deo skończy:P)
- drogerie omijam szerokim łukiem!
- nie oglądam filmików, ani nie czytam postów o ulubieńcach miesiąca itp. (zapobiegawczo, żeby nie kusiło!)
 I zobaczymy czy się uda. A w pierwszej kolejności zaoszczędzone pieniążki pójdą na nowe butki do ćwiczeń i biegania NIKE, w zwykłych tenisówkach po prostu sama siebie okaleczam. Przy okazji wspomnę, że niedługo trochę więcej zachcianek uda mi się spełnić, ponieważ ruszam do pracy :) Tylko nie chcę całej wypłaty wydać na lakiery i odżywki (śmieję się sama z siebie bo w czerwcu nakupowałam tego tyle, że codziennie mogę malować paznokcie na inny kolor, a odżywek nie zużyje przez pół roku), więc z tego akcja oszczędzanie. Na buty Nike też się ślinię od jakiegoś czasu więc spinam pośladki i w do końca lipca będę je mieć! :) Powiedzcie mi jakie "najacze" polecacie do treningu i biegania? Oczywiście w takich dość rozsądnych cenach, 260zł maksymalnie.

Przejdźmy do recenzji: Joanna, Fruit Fantasy, Gruboziarnisty peeling do ciała 'Hawajski ananas'

 Zacznę od tego, że uwielbiam wszystko co ananasowe, a tego peelingu miałam 2 opakowania, pierwsze kiedyś kiedyś, drugie właśnie kończę. Zapach jest obłędny i po prostu mogłabym takim ananaskiem pachnieć cały czas, niestety zapach się ulatnia niedługo po zmyciu peelingu. Grudki są duże i nie 'roztapiają' się chyba nawet wcale. Peeling jest ogromnie wydajny i skuteczny. Do tego całkiem ładne opakowanie, przezroczyste, więc widać ile kosmetyku zostało w tubie. Jedyny problem był taki, że ciężko pod koniec wydobyć resztki kosmetyku z tuby i trzeba odkręcać korek, jest tak jakby za twarda. Ten kosmetyk na pewno kupię ponownie, ale na razie wypróbuję inne warianty zapachowe :) Kusi mnie marakuja i zielone jabłuszko.